BIK ogólnieMam zły BIK - dlaczego tak jest?

Bank odmawia usunięcia wpisu z BIK lub BR

Bank odmawia usunięcia wpisu z BIK lub BR

To niesprawiedliwe – krzyczy wielu – dlaczego bank odmawia usunięcia wpisu z BIK gdy ja wszystko spłaciłam/spłaciłem? Nie mam już długów, nie jestem nic winna/winny bankowi a on nie chce mnie wykreślić z BIK.
Jakim prawem jestem w BIK-u gdy nie mam żadnych długów w tym cholernym banku. Co za kraj, co za niesprawiedliwość – złorzeczy wielu kredytobiorców po raz kolejny sprawdzając BIK i widząc swój negatywny wpis.
Chcesz wiedzieć, dlaczego tak jest? Wytłumaczę, tylko zamienię na chwilę rolami bank i przeciętnego człowieka. Będzie to kobieta, dajmy jej na imię Grażyna.

Prywatna pożyczka dla zadłużonej

Grażynie pracy zazdrościł każdy. Starszy referent w urzędzie, który niczemu nie służy i nic nie wytwarza poza przekładaniem papierów. Za to pensja i premie regularnie lądują na koncie. Grażyna chodziła do pracy szczęśliwa – wszak picie kawy i przeglądanie pudelka szybko zabijało 8 godzin urzędniczej katorgi.

Sielankę przerwało pojawienie się Joli. Nowa pracownica była jakaś inna – wiecznie smutna, zamyślona i wiecznie bez pieniędzy. Pod koniec miesiąca coraz częściej pytała o możliwość pożyczenia małej kwoty „do pierwszego”. Dziewczyny pożyczały, bo czemu i nie. Aż przyszedł feralny kwiecień…

Jola tak kombinowała z wyjściem, aby w drzwiach spotkać Grażynę. Szły wiec razem, a po drodze Jola „otworzyła się” i z płaczem wyznała, że maż pije i bije, ona udaje dobrą żonę a za miesiąc komunia i będzie wstyd, bo nie ma pieniędzy ani na ubranie ani na skromne nawet przyjęcie. Grażyna zaskoczona wylewnością spytała tylko: ile chcesz pożyczyć? Jola, prawie całując po rękach z wdzięczności poprosiła o 1000 zł na 3 miesiące i absolutną dyskrecję. Skręciły do bankomatu i po chwili Grażyna w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku wróciła do domu lżejsza o tysiaka.

Pożyczyłaś – oddaj, małpo

Mijały miesiące, a Jola nie kwapiła się z oddaniem długu. Grażyna taktownie milczała, bo upominanie się nie leżało w jej naturze. Pomyślała sobie:  a może ma jakieś kłopoty. Przecież pożyczyła to odda. Jednak któregoś dnia Grażyna przejrzała na oczy. Wchodząc do pokoju usłyszała, jak Zośka (koleżanka z biurka obok) krzyczy niemiłosierni na Jolkę: pożyczyłaś, to oddaj Ty małpo wredna. Ile będę czekać i ile razy będziesz mnie okłamywać?

W tym momencie szydło wyszło z worka. Okazało się, ze Jola ma długi u wszystkich koleżanek. A każda z nich proszona o dyskrecję kryła się z tym faktem. Jola – przyparta do muru przez koleżanki – przyznała się, że od dawna tonie w długach pozabankowych. I pożyczone pieniądze szły na spłatę lub przedłużanie chwilówek i pożyczek pozabankowych. Brała je, aby mąż miał zawsze świeży dostęp do alkoholu. Bo bez niego chodził jakiś nieswój i szukał guza. A to oznaczało, że guza znajdowała zawsze Jola. Na swoim czole najczęściej.

Dziewczyny wzięły sprawy w swoje ręce. Załatwiły Joli pożyczkę zakładową, którą rozparcelowały na swoje długi. A pożyczka dla zadłużonej Joli była spłacana z jej pensji. Jak poradziła sobie  z mężem to już ich nie interesowało. Zadowolone były z tego, że mogły odzyskać pieniądze.

Pożycz, przecież oddałam

Minął rok i wszyscy zapomnieli o sprawie. Przyszła jesień i coraz bliżej było do świąt. Jakieś dwa tygodnie przed świętami Jola zaczepiła Grażynę i nieśmiało powiedziała:

-Grażynko, może pożyczysz mi z pięć stówek? Święta idą, a u mnie na koncie debet…

-Zwariowałaś ? – Grażyna spojrzała na nią jak na kosmitkę.

– No ale o co chodzi? Przecież oddam – Jola błagalnie patrzyła psim spojrzeniem na potencjalną zbawicielkę.

– Jolka, tyś chyba zgłupiała do reszty, już zapomniałaś co było rok temu z pożyczkami i oddawaniem? Ja pamięć mam dobrą i nie zapomnę nigdy Twojego zachowania!

– No przecież wszystko oddałam, pożycz mi, błagam – Jola coraz natarczywiej wbijała wzrok w oczy Grażyny szukają w nich litości.

– Jolciu kochana, nigdy nie używaj przy mnie słowa pożyczka. Ten temat dla Ciebie istnieje. Na zawsze – Grażyna podniosła głos, aby być bardziej stanowcza.

Jola nie wskórała nic i smutna odeszła z kwitkiem patrząc tępo w podłogę.

Bank odmawia usunięcia wpisu

Przenieśmy się z urzędu Grażyny i Joli do Twojego, drogi czytelniku, któremu bank odmawia usunięcia wpisu. Jeśli byłeś dla banku tym, kim bohaterka opowieści Jola dla swoich koleżanek, to on zachowa się jak one.

Będzie pamiętał, z jakim trudem odzyskał pożyczone Ci pieniądze. Co więcej – będzie chciał, aby informacja o tym była widoczna dla innych banków. Tych banków, które razem z nim stworzyły Biuro Informacji Kredytowej, czyli BIK. Tych, które mają Bankowy Rejestr gromadzący dane o niesolidnych klientach.

Baza w postaci BIK i Bankowego Rejestru służy wszak również temu, aby nikt więcej nie musiał mieć kłopotów z odzyskaniem od Ciebie pieniędzy. Oczywiście negatywny wpis w BIK czy Bankowym Rejestrze to nie kara wieczna. Gdy minie okres karencji (wpis z BIK i BR usuwa się po 5 latach) dowód Twej winy zostanie wymazany. Będziesz mógł pisać swą historię kredytową od nowa.

Jednak nim upłynie 5 lat nie dziw się, ze bank odmawia usunięcia wpisu dotyczącego zobowiązania, którego odzyskać nie mógł przez dłuższy czas.

Czy można usunąć negatywny wpis z BIK?

To złożona kwestia. Często jest tak, że pomimo tego, iż bank odmawia usunięcia wpisu z BIK musi wbrew swej woli to zrobić. Aby móc mieć pełną władzę nad wpisem musi spełnić określone ustawą warunki. Gdy warunki nie zostały spełnione (a to zdarza się często, gdyż banki zarządzają olbrzymią bazą wpisów) nie ma wyjścia i wpis z BIK usunąć musi.

Jak sprawdzić, czy mogę usunąć wpis z BIK-u?

Odpowiedź tkwi w raporcie BIK. To tam właśnie znajdują się informacje o tym, czy dany wpis jest usuwalny nawet wówczas, gdy bank odmawia usunięcia wpisu. Aby sprawdzić, czy można usunąć wpis z BIK należy w pierwszej kolejności zaopatrzyć się raport z BIK. Tutaj istotna uwaga – do sprawdzenia tego nie wystarczy bezpłatny raport BIK, czyli Informacja Ustawowa. Informacje w niej zawarte nie pozwalają na określenie, czy dany wpis można usunąć. Konieczne jest posiadanie raportu BIK o nazwie Profil Kredytowy Plus:

Kliknij tutaj, aby pobrać swój raport BIK nawet w kilka minut

Po pobraniu raportu niezbędne jest jego sprawdzenie. Można wczytywać się samodzielnie, ale szanse na prawidłową jego interpretacje są minimalne. Dlatego też zadanie to należy powierzyć fachowcom. Profesjonalne odczytanie zapisów raportu BIK to klucz do dalszego sukcesu, jakim jest usunięcie negatywnego wpisu z bazy BIK.

Analizę raportu BIK z oceną wpisów pod kątem usunięcia z BIK można zamówić online. Analiza zostanie wykonana i dostarczona na wskazany adres e-mail w ciągu 8 godzin. Jej cena to 44 zł i jak mówi wielu szczęśliwców, którym pomogła ona w wyczyszczeniu BIK, są to najlepiej wydane pieniądze.

Zamawiam analizę swojego raportu BIK

5/5 - (3 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *