BIK ogólnie

Czarna lista BIK

Czarna Lista BIK to coś….co nie istnieje. Ale funkcjonuje w świadomości wielu osób. Tych, którzy o BIK-u wiedzą tyle, co usłyszą gdzieś w tv lub przeczytają na forum. Że BIK to czarna lista dłużników, a jak się jest w BIK, to nie dostanie się nigdy więcej kredytu.

Czas wyprostować zatem mit krążący w społeczeństwie.

Czarna lista BIKDlaczego BIK nazywane jest czarną listą?

Przeciętny kredytobiorca nie ma zbyt wiele wspólnego z BIK-iem. Nie musi nawet wiedzieć o istnieniu Biura Informacji Kredytowej. Kupując na raty, biorąc niewielkie pożyczki nie musi sprawdzać swojego scoringu, analizować raportów – stara się na bieżąco regulować zobowiązania, a drobne ewentualne niedociągnięcia nie rzutują na zdolność kredytową w stopniu wymagającym interwencji i na przykład czyszczenia BIK.

Dlaczego zatem dla wielu BIK to czarna lista? Wydaje się, że przyczyną jest to, iż wielu o istnieniu BIK dowiaduje się dopiero w sytuacji kłopotów ze spłatą. Windykacja telefoniczna zawsze straszy wpisem do BIK – i już w głowie powstaje proste skojarzenie: czarna lista BIK.

Czyli BIK zaczyna funkcjonować w głowie przeciętnego kredytobiorcy w sytuacji podbramkowej, gdy pojawia się problem natury płatniczej, a kredyt zaczyna być monitorowany przez departament windykacji danego pożyczkodawcy

Jesteś w BIK – już nigdy nie dostaniesz kredytu

Druga grupa osób szufladkująca BIK jako czarną listę dłużników to grupa osób słyszących odmowę. Odmowę udzielenia kredytu, sprzedaży na raty, wydania karty kredytowej. Jako przyczyna odmowy podawana jest wówczas magiczna formułka: jest Pan/Pani w BIK.

Nie pomyśli doradca bankowy, aby wytłumaczyć nieborakowi, że chodzi o brak zdolności podyktowany złą historią kredytową. Nie – dla niego słowo BIK w magiczny sposób załatwia sprawę. A biedny kredytobiorca koduje sobie w głowie: jestem w BIK = jestem na czarnej liście dłużników bankowych.

Po zakodowaniu powstają mity. Takie jak mityczna czarna lista BIK.

Czarna lista BIK – dlaczego nie może istnieć?

Przede wszystkim dlatego, że BIK, czyli Biuro Informacji Kredytowej, nie jest z założenia zbiorem danych najgorszych kredytobiorców. Jest z założenia natomiast zbiorem WSZYSTKICH klientów banków, SKOK-ów i niektórych firm pożyczkowych, którzy posiadają lub posiadali zobowiązania kredytowe. Ba, nawet tych, którzy tylko do takiego zobowiązania się przymierzali.

W tym samym BIK-u jest zatem każdy polski kredytobiorca. W jednym worku siedzą ci z setki najbogatszych Polaków i Ci, którzy wiążą koniec z końcem za pomocą chwilówek. W jednym worku z napisem BIK. Właśnie – BIK. Tylko trzy litery. A nie – Czarna Lista BIK, czyli trzy wyrazy.

I to należy bezwzględnie zapamiętać. I zamiast bezmyślnie powtarzać: jestem na czarnej liście, po prostu sprawdzić się w BIK….

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *